Holiday

Serce nie sługa a miłość nie wybiera, tę prawdę, znaną wszystkim, sprzeda nam jeszcze raz w swym najnowszym filmie Nancy Meyers, reżyserka takich obrazów jak „Czego pragną kobiety” i „Lepiej późno niż później”. Całość podana jest w niezłej oprawie. „Holiday” ma inteligentny scenariusz i obsadę, w której znalazły się największe gwiazdy Hollywood. W głównych rolach można podziwiać Cameron Diaz i Kate Winslet i Jude?a Law, czyli najseksowniejszego mężczyznę świata.

Gdziekolwiek na kuli ziemskiej byśmy się nie znaleźli, problemy sercowe ludzi są z grubsza podobne. Recepty na samotność mogą być rozmaite, czasami warto wsiąść do samolotu i przenieść się na inny kontynent, a nasze życie zupełnie się odmieni. Tak postanawiają zrobić Amanda i Iris, dwie piękne dziewczyny mające problemy z facetami. Jedna zerwała z chłopakiem, druga jest zakochana bez wzajemności w koledze z pracy. Obie wpadają na pomysł spędzenia świąt w jak najbardziej odległym zakątku i znajdując swoje oferty w sieci, wymieniają się domami. Iris jedzie do Los Angeles, Amanda natomiast spędzi czas na angielskiej wsi. Oczywiście żadna z nich nie pozostanie samotna zbyt długo, bo jak to w komedii romantycznej, tuż za rogiem zawsze czai się nowa miłość.

Wielbiciele gatunku powinni czym prędzej udać się do wypożyczalni lub sklepu z płytami DVD, bo „Holiday” to prawie 140 minut naprawdę sympatycznej zabawy. Dużym atutem filmu są dopracowane postacie drugoplanowe, błyszczy zwłaszcza dziewięćdziesięciodwultetni Eli Wallach w roli starego scenarzysty ekscentryka.